Booksi.es
Tryb czytania na telefonie. W wydrukowanej książce tekst nie zasłania ilustracji.
Booksi.es
TA KSIĄŻKA JEST MOJA
Mila
Mila czekała w przedpokoju swojego domu, ściskając pluszowego misia. Gdy mama wróciła z Frankiem, dziewczynka podbiegła do nich. Braciszek, owinięty jasnożółtym kocykiem, miał białą czapeczkę, a jej brzuch łaskotały motylki.
— Mamo, mam w brzuszku motylki i trochę się wstydzę — wyznała Mila. Mama przytuliła ją, mówiąc: — Jesteś ważną starszą siostrą i pomożesz Frankowi. Dziewczynka ruszyła ku kącikowi, by wybrać dla niego zabawkę.
— Mamo, mam w brzuszku motylki i trochę się wstydzę — wyznała Mila. Mama przytuliła ją, mówiąc: — Jesteś ważną starszą siostrą i pomożesz Frankowi. Dziewczynka ruszyła ku kącikowi, by wybrać dla niego zabawkę.
Mila pobiegła do kącika z zabawkami, by wykonać zadanie mamy. Chwyciła pokrywę pudełka obiema rękami, lecz nie zdołała jej unieść. Franek patrzył z ramion mamy, jak siostra próbowała jeszcze raz.
Mila pobiegła do kącika z zabawkami, by wykonać zadanie mamy. Chwyciła pokrywę pudełka obiema rękami, lecz nie zdołała jej unieść. Franek patrzył z ramion mamy, jak siostra próbowała jeszcze raz.
Mama tuliła Franka i przytrzymała pudełko jedną stopą. Dziewczynka zaparła się, pociągnęła z całej siły i uniosła oporną pokrywę. — Udało się, mamo! — zawołała, podskakując przy otwartym pudełku.
Mama tuliła Franka i przytrzymała pudełko jedną stopą. Dziewczynka zaparła się, pociągnęła z całej siły i uniosła oporną pokrywę. — Udało się, mamo! — zawołała, podskakując przy otwartym pudełku.
Z grzechotką w ręku Mila przeszła za mamą na jasny dywan. Delikatnie potrząsnęła pierwszą zabawką braciszka tuż przy kanapie. — Słyszysz, Franku? — zapytała, lecz on zamrugał ciemnymi oczami.
Z grzechotką w ręku Mila przeszła za mamą na jasny dywan. Delikatnie potrząsnęła pierwszą zabawką braciszka tuż przy kanapie. — Słyszysz, Franku? — zapytała, lecz on zamrugał ciemnymi oczami.
Na jasnym dywanie przy kanapie grzechotka nagle zabrzęczała tak głośno, że Franek skrzywił pulchne policzki i zacisnął obie piąstki. Mila szybko uciszyła zabawkę w dłoniach, po czym odłożyła ją, choć chciała nią rozweselić braciszka.
Na jasnym dywanie przy kanapie grzechotka nagle zabrzęczała tak głośno, że Franek skrzywił pulchne policzki i zacisnął obie piąstki. Mila szybko uciszyła zabawkę w dłoniach, po czym odłożyła ją, choć chciała nią rozweselić braciszka.
Mila usiadła przy mamie i pokazała braciszkowi pluszowego misia. — Miś mówi dzień dobry — powiedziała, poruszając jego łapką. Franek rozluźnił piąstki i spokojnie wpatrzył się w zabawkę.
Mila usiadła przy mamie i pokazała braciszkowi pluszowego misia. — Miś mówi dzień dobry — powiedziała, poruszając jego łapką. Franek rozluźnił piąstki i spokojnie wpatrzył się w zabawkę.
Gdy Franek zapłakał, mama zaniosła go do fotela w jego pokoju i usiadła przy oknie. Kołysała go w ramionach, szepcząc mu łagodnie do ucha. Mila weszła za nimi i przystanęła blisko, lecz płacz braciszka nie cichł.
Gdy Franek zapłakał, mama zaniosła go do fotela w jego pokoju i usiadła przy oknie. Kołysała go w ramionach, szepcząc mu łagodnie do ucha. Mila weszła za nimi i przystanęła blisko, lecz płacz braciszka nie cichł.
Mila stanęła przy fotelu, trzymając misia w obu rękach. — Mamo, mogę spróbować? — zapytała i ostrożnie przysunęła zabawkę do jasnożółtego kocyka. Franek nadal płakał, ale jego mokre oczy śledziły każdy jej ruch.
Mila stanęła przy fotelu, trzymając misia w obu rękach. — Mamo, mogę spróbować? — zapytała i ostrożnie przysunęła zabawkę do jasnożółtego kocyka. Franek nadal płakał, ale jego mokre oczy śledziły każdy jej ruch.
— Mamo, potrzymaj go blisko — szepnęła Mila, tuląc misia do kocyka. Dziewczynka zanuciła cichą kołysankę, a płacz braciszka ucichł w ramionach mamy. Franek spojrzał na nią i podarował jej pierwszy uśmiech.
— Mamo, potrzymaj go blisko — szepnęła Mila, tuląc misia do kocyka. Dziewczynka zanuciła cichą kołysankę, a płacz braciszka ucichł w ramionach mamy. Franek spojrzał na nią i podarował jej pierwszy uśmiech.
Wieczorem dziewczynka przyszła w piżamie na kanapę w salonie. Mama otworzyła książkę dla Mili, a Franek spał w koszu. — Mojej miłości wystarczy dla was obojga — szepnęła mama, obejmując dziewczynkę.
Wieczorem dziewczynka przyszła w piżamie na kanapę w salonie. Mama otworzyła książkę dla Mili, a Franek spał w koszu. — Mojej miłości wystarczy dla was obojga — szepnęła mama, obejmując dziewczynkę.
Po ostatniej stronie Mila przytuliła misia i oparła głowę na znajomym ramieniu. Mama objęła ją na kanapie, a drugą dłonią dotknęła brzegu kosza. Obok Franek uśmiechał się przez sen, ciepło otulony jasnożółtym kocykiem.
Po ostatniej stronie Mila przytuliła misia i oparła głowę na znajomym ramieniu. Mama objęła ją na kanapie, a drugą dłonią dotknęła brzegu kosza. Obok Franek uśmiechał się przez sen, ciepło otulony jasnożółtym kocykiem.
O TEJ KSIĄŻCE
Mila i braciszek Franek
W domu trzyletniej Mili pojawia się maleńki Franek, a wraz z nim ciekawość, nieśmiałość i zupełnie nowe zadania. Mila próbuje znaleźć najlepszy sposób, by pomóc braciszkowi poczuć się bezpiecznie. Gdy zawodzą grzechotka i kołysanie, starsza siostra wpada na własny, pełen czułości pomysł. Otwórzcie książkę i sprawdźcie, co wywoła pierwszy uśmiech Franka.
Booksi.es
Podgląd jest za darmo, płacisz dopiero wtedy, gdy zdecydujesz.
Stwórz taką dla swojego dzieckaZajrzyj też do innych książeczek
Zobacz wszystkie przykładyPrzeciągnij róg strony albo puknij z prawej lub z lewej
Przytrzymaj obrazek, a tekst zniknie. Puść, a wróci.
Spersonalizowane książeczki w kilka minut
Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Dowiedz się więcej