Booksi.es
Tryb czytania na telefonie. W wydrukowanej książce tekst nie zasłania ilustracji.
Booksi.es
TA KSIĄŻKA JEST MOJA
Zosia
W swoim przytulnym pokoju Zosia siedziała z mamą i poprawiła okulary. Mama podała jej książkę zatytułowaną Zosia w roli głównej. — To opowieść dla ciebie — powiedziała mama, gdy dziewczynka otworzyła okładkę.
Z otwartej książki wirujące strony wciągnęły Zosię na leśną polanę. Na środku czekała mała sowa i patrzyła prosto na dziewczynkę. — Zgubiłam drogę do domu, pomożesz mi? — zapytała sowa.
Z otwartej książki wirujące strony wciągnęły Zosię na leśną polanę. Na środku czekała mała sowa i patrzyła prosto na dziewczynkę. — Zgubiłam drogę do domu, pomożesz mi? — zapytała sowa.
Zosia podniosła latarenkę z pnia i poprowadziła sówkę najszerszą ścieżką. Po długim marszu obie wróciły na polanę tuż przed zmierzchem. — To ta sama polana — westchnęła sowa, patrząc na ścieżkę.
Zosia podniosła latarenkę z pnia i poprowadziła sówkę najszerszą ścieżką. Po długim marszu obie wróciły na polanę tuż przed zmierzchem. — To ta sama polana — westchnęła sowa, patrząc na ścieżkę.
Zosia uniosła latarenkę wyżej, a złote światło odsłoniło znaki półksiężyca na korze. — Te znaki pokażą nam drogę — zawołała, wskazując właściwe wyjście. Sówka ruszyła za nią ku ścieżce pod paprociami.
Zosia uniosła latarenkę wyżej, a złote światło odsłoniło znaki półksiężyca na korze. — Te znaki pokażą nam drogę — zawołała, wskazując właściwe wyjście. Sówka ruszyła za nią ku ścieżce pod paprociami.
Za znakami Zosia i sówka weszły na ścieżkę pod paprociami. Zwalony pień zamknął im drogę, więc dziewczynka próbowała go przesunąć. — Ani drgnie! — zawołała Zosia, opierając się o pień.
Za znakami Zosia i sówka weszły na ścieżkę pod paprociami. Zwalony pień zamknął im drogę, więc dziewczynka próbowała go przesunąć. — Ani drgnie! — zawołała Zosia, opierając się o pień.
Zosia wspięła się na pień, lecz śliski mech zatrzymał jej próbę. Sówka patrzyła, a dziewczynka zsunęła się ostrożnie i poprawiła okulary. — Poszukam innej drogi — powiedziała Zosia, unosząc latarenkę nad korzenie.
Zosia wspięła się na pień, lecz śliski mech zatrzymał jej próbę. Sówka patrzyła, a dziewczynka zsunęła się ostrożnie i poprawiła okulary. — Poszukam innej drogi — powiedziała Zosia, unosząc latarenkę nad korzenie.
Światło latarenki pokazało przejście pod korzeniami obok zwalonego pnia. — Pójdę pierwsza — powiedziała Zosia i wczołgała się pod korzenie. Sówka ruszyła za nią, a dalsza ścieżka prowadziła ku strumykowi.
Światło latarenki pokazało przejście pod korzeniami obok zwalonego pnia. — Pójdę pierwsza — powiedziała Zosia i wczołgała się pod korzenie. Sówka ruszyła za nią, a dalsza ścieżka prowadziła ku strumykowi.
Po wyjściu spod korzeni Zosia i sówka dotarły na mostek. Wesoły troll podskakiwał tam, mieszając odbicia gwiazd w strumyku. — Policzysz je ze mną? — poprosił troll, wskazując odbicia gwiazd.
Po wyjściu spod korzeni Zosia i sówka dotarły na mostek. Wesoły troll podskakiwał tam, mieszając odbicia gwiazd w strumyku. — Policzysz je ze mną? — poprosił troll, wskazując odbicia gwiazd.
— Przestań podskakiwać, proszę — powiedziała Zosia do wesołego trolla. Gdy strumyk się uspokoił, cała trójka wskazywała odbicia po kolei. — Siedem! Policzyliśmy wszystkie! — zawołał troll i wskazał ścieżkę ku staremu dębowi.
— Przestań podskakiwać, proszę — powiedziała Zosia do wesołego trolla. Gdy strumyk się uspokoił, cała trójka wskazywała odbicia po kolei. — Siedem! Policzyliśmy wszystkie! — zawołał troll i wskazał ścieżkę ku staremu dębowi.
Wskazaną ścieżką Zosia pobiegła z latarenką za sówką do starego dębu. Mała sowa wleciała do swojej dziupli i zahukała z radości. — Znalazłyśmy mój dom! — zawołała sowa, gdy między stronami otworzył się portal.
Wskazaną ścieżką Zosia pobiegła z latarenką za sówką do starego dębu. Mała sowa wleciała do swojej dziupli i zahukała z radości. — Znalazłyśmy mój dom! — zawołała sowa, gdy między stronami otworzył się portal.
Przez portal między stronami Zosia wskoczyła do pokoju i wylądowała obok mamy. Nadal trzymała książkę w obu dłoniach, a jej okulary były na miejscu. — Wróciłam z baśniowego lasu! — zawołała dziewczynka, pokazując mamie okładkę.
Przez portal między stronami Zosia wskoczyła do pokoju i wylądowała obok mamy. Nadal trzymała książkę w obu dłoniach, a jej okulary były na miejscu. — Wróciłam z baśniowego lasu! — zawołała dziewczynka, pokazując mamie okładkę.
Mama usiadła obok Zosi i otworzyła tę samą książkę. Czytała opowieść o sowie, trollu i siedmiu odbiciach gwiazd. Dziewczynka uśmiechnęła się i pogładziła swoje imię na okładce.
Mama usiadła obok Zosi i otworzyła tę samą książkę. Czytała opowieść o sowie, trollu i siedmiu odbiciach gwiazd. Dziewczynka uśmiechnęła się i pogładziła swoje imię na okładce.
O TEJ KSIĄŻCE
Zosia w roli głównej
Wyobraź sobie radość Zosi, gdy na okładce niezwykłej książki odkrywa własne imię. W baśniowym lesie czekają na nią zagubiona sówka, wesoły troll i prawdziwa wyprawa pod gwiazdami. Po powrocie ta sama książka skrywa zdumiewający dowód jej przygody. Otwórzcie ją razem i sprawdźcie, jak Zosia poradzi sobie w roli głównej!
Booksi.es
Podgląd jest za darmo, płacisz dopiero wtedy, gdy zdecydujesz.
Stwórz taką dla swojego dzieckaZajrzyj też do innych książeczek
Zobacz wszystkie przykładyPrzeciągnij róg strony albo puknij z prawej lub z lewej
Przytrzymaj obrazek, a tekst zniknie. Puść, a wróci.
Spersonalizowane książeczki w kilka minut
Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Dowiedz się więcej