Przejdź do treści
  • Podgląd za darmo
  • Darmowa wysyłka w Polsce
  • Lektor w cenie
  • Płatność BLIK
  • Poprawki w cenie
  • Do 6 postaci
  • 17 stylów ilustracji
  • Pupil w bajce
  • Bez podawania karty
  • Twarda lub miękka oprawa

Urodzinowa wyprawa Kuby

Tryb czytania na telefonie. W wydrukowanej książce tekst nie zasłania ilustracji.

Booksi.es

TA KSIĄŻKA JEST MOJA

Kuba

ILE MAM LAT
DATA PIERWSZEGO CZYTANIA

DEDYKACJA

Dla Kuby

Sto lat! Niech każdy kolejny rok będzie pełen takich wypraw.

Mama i Tata

Kuba obudził się w swoim pokoju w dniu szóstych urodzin. Przy łóżku czekała na niego tajemnicza mapa z napisem „Urodzinowa wyprawa”. Chłopiec usiadł przy łóżku i obejrzał narysowaną trasę urodzinowej wyprawy. — Na końcu trasy czeka największa niespodzianka! — przeczytał głośno podekscytowany chłopiec. Pierwsza strzałka wskazywała mu drogę prosto w stronę pachnącej kuchni.

5

Idąc za pierwszą strzałką, Kuba dotarł do kuchni pachnącej ciastem. Przy mapie czekała mała paczuszka z drożdżówką, przeznaczona właśnie dla niego. — Wskazówka musi być w środku, więc ją znajdę — powiedział Kuba. Obrócił paczuszkę w dłoniach i szukał palcami końców zaciśniętego supła. Potem pociągnął oba końce, ciekawy, co ukryto w małej paczuszce.

6

Idąc za pierwszą strzałką, Kuba dotarł do kuchni pachnącej ciastem. Przy mapie czekała mała paczuszka z drożdżówką, przeznaczona właśnie dla niego. — Wskazówka musi być w środku, więc ją znajdę — powiedział Kuba. Obrócił paczuszkę w dłoniach i szukał palcami końców zaciśniętego supła. Potem pociągnął oba końce, ciekawy, co ukryto w małej paczuszce.

Kuba ciągnął oba końce, lecz supeł ścisnął paczuszkę w jego dłoniach. Przy każdym ruchu pilnował schowanej wskazówki i zaciskał swoją pętlę. — Nie wygrasz ze mną, supełku! — zawołał chłopiec, trzymając paczuszkę mocno. Zmienił chwyt i obejrzał supeł z każdej dostępnej strony. Przycisnął ją łokciem, a palce wsunął pod ciasną pętlę supła.

Kuba ciągnął oba końce, lecz supeł ścisnął paczuszkę w jego dłoniach. Przy każdym ruchu pilnował schowanej wskazówki i zaciskał swoją pętlę. — Nie wygrasz ze mną, supełku! — zawołał chłopiec, trzymając paczuszkę mocno. Zmienił chwyt i obejrzał supeł z każdej dostępnej strony. Przycisnął ją łokciem, a palce wsunął pod ciasną pętlę supła.

9

Przytrzymując paczuszkę łokciem, Kuba sam rozluźnił zaciśnięty supeł palcami. Paczuszka otworzyła się, a schowana wskazówka odsłoniła rysunek na mapie. Była to piłka uwięziona pod grubymi korzeniami starego kasztana. — Już wiem, dokąd pójdę! — oznajmił chłopiec, patrząc na rysunek piłki. Z paczuszką i mapą ruszył z kuchni ku podwórku za kolejną strzałką.

10

Przytrzymując paczuszkę łokciem, Kuba sam rozluźnił zaciśnięty supeł palcami. Paczuszka otworzyła się, a schowana wskazówka odsłoniła rysunek na mapie. Była to piłka uwięziona pod grubymi korzeniami starego kasztana. — Już wiem, dokąd pójdę! — oznajmił chłopiec, patrząc na rysunek piłki. Z paczuszką i mapą ruszył z kuchni ku podwórku za kolejną strzałką.

Z kuchni Kuba wybiegł z mapą na podwórko pod starym kasztanem. Między grubymi korzeniami zobaczył uwięzioną piłkę i czekającego młodszego chłopca. Młodszy chłopiec wskazał grube korzenie i poprosił go o pomoc. — Wyciągnę ją dla ciebie — obiecał Kuba, klękając przy starym kasztanie. Sięgnął obiema rękami między korzenie i mocno chwycił zgubioną piłkę.

Z kuchni Kuba wybiegł z mapą na podwórko pod starym kasztanem. Między grubymi korzeniami zobaczył uwięzioną piłkę i czekającego młodszego chłopca. Młodszy chłopiec wskazał grube korzenie i poprosił go o pomoc. — Wyciągnę ją dla ciebie — obiecał Kuba, klękając przy starym kasztanie. Sięgnął obiema rękami między korzenie i mocno chwycił zgubioną piłkę.

13

Chłopiec ciągnął piłkę obiema rękami, nie puszczając jej ani trochę. Piłka wyślizgnęła się i wpadła pod grube korzenie starego kasztana. — Spróbuję z drugiej strony — powiedział Kuba do młodszego chłopca. Młodszy chłopiec czekał przy pniu i śledził każdy ruch Kuby. Solenizant obejrzał pień kasztana i wypatrzył przejście między grubymi korzeniami.

14

Chłopiec ciągnął piłkę obiema rękami, nie puszczając jej ani trochę. Piłka wyślizgnęła się i wpadła pod grube korzenie starego kasztana. — Spróbuję z drugiej strony — powiedział Kuba do młodszego chłopca. Młodszy chłopiec czekał przy pniu i śledził każdy ruch Kuby. Solenizant obejrzał pień kasztana i wypatrzył przejście między grubymi korzeniami.

Kuba obiegł pień i przykucnął po drugiej stronie przy korzeniach kasztana. Jednym pchnięciem posłał piłkę prosto w ręce młodszego chłopca. — Mam ją, dziękuję! — zawołał młodszy chłopiec, ściskając odzyskaną piłkę. Na mapie Kuba dostrzegł drogę prowadzącą od podwórka do parku. Pomachał chłopcu i ruszył trasą zaznaczoną przez kolejną strzałkę.

Kuba obiegł pień i przykucnął po drugiej stronie przy korzeniach kasztana. Jednym pchnięciem posłał piłkę prosto w ręce młodszego chłopca. — Mam ją, dziękuję! — zawołał młodszy chłopiec, ściskając odzyskaną piłkę. Na mapie Kuba dostrzegł drogę prowadzącą od podwórka do parku. Pomachał chłopcu i ruszył trasą zaznaczoną przez kolejną strzałkę.

17

Drogą od podwórka Kuba dotarł do parku nad stawem z mapą. Podmuch wyrwał mu ją z rąk i poniósł ku wodzie. — Moja mapa! — krzyknął Kuba, ruszając za nią wzdłuż brzegu stawu. Kaczki zakwakały i popłynęły obok mokrej mapy unoszonej na stawie. Kartka opadła na staw obok kaczek i zaczęła odpływać od brzegu.

18

Drogą od podwórka Kuba dotarł do parku nad stawem z mapą. Podmuch wyrwał mu ją z rąk i poniósł ku wodzie. — Moja mapa! — krzyknął Kuba, ruszając za nią wzdłuż brzegu stawu. Kaczki zakwakały i popłynęły obok mokrej mapy unoszonej na stawie. Kartka opadła na staw obok kaczek i zaczęła odpływać od brzegu.

Kuba biegł wzdłuż brzegu, a obok mapy pływały kaczki. Wyciągał rękę nad stawem, lecz woda oddzielała palce od niej. — Zaczekaj, mapo, dogonię cię! — wołał chłopiec, mijając kaczki ze stawu. Mokra mapa płynęła szybciej, niż chłopiec zdołał jej dosięgnąć ręką. Chłopiec biegł ku zatoczce, nie spuszczając płynącej mapy z oczu.

Kuba biegł wzdłuż brzegu, a obok mapy pływały kaczki. Wyciągał rękę nad stawem, lecz woda oddzielała palce od niej. — Zaczekaj, mapo, dogonię cię! — wołał chłopiec, mijając kaczki ze stawu. Mokra mapa płynęła szybciej, niż chłopiec zdołał jej dosięgnąć ręką. Chłopiec biegł ku zatoczce, nie spuszczając płynącej mapy z oczu.

21

Chłopiec obiegł zatoczkę i stanął na jej trawiastym brzegu przy stawie. Łagodny prąd przybliżył mokrą mapę do wyciągniętych nad wodą rąk Kuby. — Mam cię! — zawołał Kuba, chwytając pofalowany brzeg wskazówki obiema rękami. Strząsnął wodę z mapy i sprawdził, czy strzałki pozostały widoczne. Po odzyskaniu mapy ruszył od stawu w stronę parkowej alei.

22

Chłopiec obiegł zatoczkę i stanął na jej trawiastym brzegu przy stawie. Łagodny prąd przybliżył mokrą mapę do wyciągniętych nad wodą rąk Kuby. — Mam cię! — zawołał Kuba, chwytając pofalowany brzeg wskazówki obiema rękami. Strząsnął wodę z mapy i sprawdził, czy strzałki pozostały widoczne. Po odzyskaniu mapy ruszył od stawu w stronę parkowej alei.

Od stawu Kuba wszedł na parkową aleję i spotkał kolegę. Wyjął z paczuszki drożdżówkę znalezioną przy pierwszej wskazówce w kuchni. — Podzielę się z tobą — powiedział Kuba, podając koledze połowę drożdżówki. Kolega przyjął połowę z uśmiechem, a obaj zjedli drożdżówkę przy mapie. Rozłożona przy nich mokra mapa wyschła na parkowej alei.

Od stawu Kuba wszedł na parkową aleję i spotkał kolegę. Wyjął z paczuszki drożdżówkę znalezioną przy pierwszej wskazówce w kuchni. — Podzielę się z tobą — powiedział Kuba, podając koledze połowę drożdżówki. Kolega przyjął połowę z uśmiechem, a obaj zjedli drożdżówkę przy mapie. Rozłożona przy nich mokra mapa wyschła na parkowej alei.

25

Na parkowej alei Kuba rozwinął wysuszoną mapę przed swoim kolegą. Ostatnia wskazówka ułożyła się na mapie w sześć kolorowych strzałek. — One prowadzą w stronę ogrodu — powiedział kolega Kuby, wskazując kierunek. Kuba złożył mapę i ruszył z alei za kolorowymi strzałkami.

26

Na parkowej alei Kuba rozwinął wysuszoną mapę przed swoim kolegą. Ostatnia wskazówka ułożyła się na mapie w sześć kolorowych strzałek. — One prowadzą w stronę ogrodu — powiedział kolega Kuby, wskazując kierunek. Kuba złożył mapę i ruszył z alei za kolorowymi strzałkami.

Biegnąc z alei za strzałkami, Kuba wpadł do przygotowanego ogrodu. Tam przyjaciele i rodzina powitali go przy czekoladowym torcie. Na torcie migotało sześć świeczek, każda czekała na swojego solenizanta. — Niespodzianka dla ciebie! — zawołali bliscy, gdy chłopiec podszedł do tortu. Kuba zatrzymał się przy nich, zaskoczony widokiem tylu bliskich w ogrodzie.

Biegnąc z alei za strzałkami, Kuba wpadł do przygotowanego ogrodu. Tam przyjaciele i rodzina powitali go przy czekoladowym torcie. Na torcie migotało sześć świeczek, każda czekała na swojego solenizanta. — Niespodzianka dla ciebie! — zawołali bliscy, gdy chłopiec podszedł do tortu. Kuba zatrzymał się przy nich, zaskoczony widokiem tylu bliskich w ogrodzie.

29

Kuba nabrał powietrza i pochylił się nad czekoladowym tortem. — Zdmuchnę je jednym dmuchnięciem! — zapowiedział chłopiec, licząc sześć świeczek na torcie. Dmuchnął długo, a wszystkie sześć migoczących świeczek zgasło na torcie. Nad tortem uniosło się sześć srebrzystych smużek dymu po zgaszonych świeczkach. Przyjaciele i rodzina Kuby zaklaskali na widok zgaszonych świeczek.

30

Kuba nabrał powietrza i pochylił się nad czekoladowym tortem. — Zdmuchnę je jednym dmuchnięciem! — zapowiedział chłopiec, licząc sześć świeczek na torcie. Dmuchnął długo, a wszystkie sześć migoczących świeczek zgasło na torcie. Nad tortem uniosło się sześć srebrzystych smużek dymu po zgaszonych świeczkach. Przyjaciele i rodzina Kuby zaklaskali na widok zgaszonych świeczek.

Przyjaciele i rodzina wpisali życzenia na odwrocie urodzinowej mapy. Każdy zostawił Kubie kilka słów na pamiątkę wspólnych szóstych urodzin. Chłopiec podał pierwsze kawałki tortu młodszemu chłopcu i swojemu koledze. — Dziś każdy dostał coś dobrego — powiedział Kuba, dzieląc tort z bliskimi. Po przyjęciu zabrał pamiątkową mapę pełną życzeń i ruszył alejką.

Przyjaciele i rodzina wpisali życzenia na odwrocie urodzinowej mapy. Każdy zostawił Kubie kilka słów na pamiątkę wspólnych szóstych urodzin. Chłopiec podał pierwsze kawałki tortu młodszemu chłopcu i swojemu koledze. — Dziś każdy dostał coś dobrego — powiedział Kuba, dzieląc tort z bliskimi. Po przyjęciu zabrał pamiątkową mapę pełną życzeń i ruszył alejką.

33

Po przyjęciu Kuba wrócił alejką do swojego pokoju z pamiątkową mapą. Nad łóżkiem zawiesił pofalowaną pamiątkę pełną zapisanych życzeń od bliskich. Patrzył na jej ślady wody, strzałki i znajome słowa bliskich. Zrozumiał, że najlepszym prezentem byli bliscy, z którymi świętował urodziny. — To była wspaniała wyprawa — powiedział Kuba i posłał mapie szeroki uśmiech.

34

Po przyjęciu Kuba wrócił alejką do swojego pokoju z pamiątkową mapą. Nad łóżkiem zawiesił pofalowaną pamiątkę pełną zapisanych życzeń od bliskich. Patrzył na jej ślady wody, strzałki i znajome słowa bliskich. Zrozumiał, że najlepszym prezentem byli bliscy, z którymi świętował urodziny. — To była wspaniała wyprawa — powiedział Kuba i posłał mapie szeroki uśmiech.

O TEJ KSIĄŻCE

Urodzinowa wyprawa Kuby

W dniu szóstych urodzin Kuba znajduje tajemniczą mapę prowadzącą do wielkiej niespodzianki. Po drodze czekają na niego zagadki, niesforny wiatr oraz okazje, by pomóc innym i podzielić się tym, co ma. Towarzysz Kubie w pełnej ruchu wyprawie przez kuchnię, podwórko i park nad stawem. Otwórz książkę i sprawdź, dokąd prowadzi ostatnia kolorowa strzałka!

Booksi.es

Następna historia może być o Twoim dziecku.

Podgląd jest za darmo, płacisz dopiero wtedy, gdy zdecydujesz.

Stwórz taką dla swojego dziecka

Zajrzyj też do innych książeczek

Zobacz wszystkie przykłady
Czyta lektor AI

Tempo czytania

Strzałki ← → przewracają strony
Stwórz własną bajkę

Spersonalizowane książeczki w kilka minut

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Dowiedz się więcej