Booksi.es
Tryb czytania na telefonie. W wydrukowanej książce tekst nie zasłania ilustracji.
Booksi.es
TA KSIĄŻKA JEST MOJA
Janek
Janek spędzał Wigilię w ciepłym salonie u swojej babci. Uśmiechnął się i podał jej rękaw, a ona przypięła czerwone filcowe serduszko. — Babciu, co tak cicho brzęknęło za drzwiami? — zapytał.
Babcia była pewna: schowała rodzinną gwiazdę w szopie. — Janku, odnajdź ją, bo bez niej nie dokończymy przygotowań — poprosiła. Chłopiec podał babci rękę i ruszyli ku drzwiom na podwórko.
Babcia była pewna: schowała rodzinną gwiazdę w szopie. — Janku, odnajdź ją, bo bez niej nie dokończymy przygotowań — poprosiła. Chłopiec podał babci rękę i ruszyli ku drzwiom na podwórko.
W zimowych kurtkach Janek i babcia wybiegli przez drzwi na ośnieżone podwórko. Przed ścieżką do szopy Zosia stanęła przed wysoką zaspą. — Nie mogę tędy przejść! — zawołała i wskazała drogę przez śnieg.
W zimowych kurtkach Janek i babcia wybiegli przez drzwi na ośnieżone podwórko. Przed ścieżką do szopy Zosia stanęła przed wysoką zaspą. — Nie mogę tędy przejść! — zawołała i wskazała drogę przez śnieg.
— Babciu, spróbujmy razem! — zawołał Janek i wszedł z nią w zaspę. Babcia stawiała małe kroki, lecz śnieg zapadł się pod butami. Miękki puch cofnął ich na podwórko, więc stanęli przy Zosi.
— Babciu, spróbujmy razem! — zawołał Janek i wszedł z nią w zaspę. Babcia stawiała małe kroki, lecz śnieg zapadł się pod butami. Miękki puch cofnął ich na podwórko, więc stanęli przy Zosi.
Janek i babcia zaczęli ubijać zaspę dziesiątkami małych kroków. Zosia ruszyła za nimi, a śnieg stawał się twardą ścieżką. Wszyscy przeszli na drugą stronę i zostawili szerokie przejście wprost do szopy.
Janek i babcia zaczęli ubijać zaspę dziesiątkami małych kroków. Zosia ruszyła za nimi, a śnieg stawał się twardą ścieżką. Wszyscy przeszli na drugą stronę i zostawili szerokie przejście wprost do szopy.
Po wydeptanej ścieżce Janek i babcia dotarli do szopy za domem. Za drzwiami nie znaleźli rodzinnej gwiazdy, tylko zaczepioną złotą nitkę. Jej koniec wystawał od strony ganku i drżał na śniegu.
Po wydeptanej ścieżce Janek i babcia dotarli do szopy za domem. Za drzwiami nie znaleźli rodzinnej gwiazdy, tylko zaczepioną złotą nitkę. Jej koniec wystawał od strony ganku i drżał na śniegu.
Babcia przykucnęła przy drzwiach i wysnuwała spod nich złotą nitkę. — Dokąd nas prowadzisz? — zapytał Janek, trzymając jej lśniący koniec. Nitka ciągnęła się po śniegu i wskazywała drewniany ganek.
Babcia przykucnęła przy drzwiach i wysnuwała spod nich złotą nitkę. — Dokąd nas prowadzisz? — zapytał Janek, trzymając jej lśniący koniec. Nitka ciągnęła się po śniegu i wskazywała drewniany ganek.
Idąc za nitką, Janek i babcia weszli razem na ganek. Błyskotka ściskała rodzinną gwiazdę i nie chciała jej oddać. — Potrzebuję czegoś miękkiego do gniazda — skrzeczała sroka, tuląc ją.
Idąc za nitką, Janek i babcia weszli razem na ganek. Błyskotka ściskała rodzinną gwiazdę i nie chciała jej oddać. — Potrzebuję czegoś miękkiego do gniazda — skrzeczała sroka, tuląc ją.
Halina podała Błyskotce złotą nitkę, a sroka dotknęła jej dziobem. Ptak potrząsnął głową, bo cienkie włókno drapało ją w piórka. — To mnie nie ogrzeje — skrzeczała Błyskotka i odsunęła nitkę.
Halina podała Błyskotce złotą nitkę, a sroka dotknęła jej dziobem. Ptak potrząsnął głową, bo cienkie włókno drapało ją w piórka. — To mnie nie ogrzeje — skrzeczała Błyskotka i odsunęła nitkę.
Janek dotknął czerwonego serduszka przypiętego do swojego rękawa. — Babciu, oddajmy jej moje serduszko — powiedział i podał ozdobę. Babcia je odpięła, Błyskotka przyjęła ozdobę i oddała gwiazdę, a oni ruszyli do drzwi.
Janek dotknął czerwonego serduszka przypiętego do swojego rękawa. — Babciu, oddajmy jej moje serduszko — powiedział i podał ozdobę. Babcia je odpięła, Błyskotka przyjęła ozdobę i oddała gwiazdę, a oni ruszyli do drzwi.
Janek i babcia wrócili przez drzwi do jadalni u babci. W odświętnych swetrach zawiesili rodzinną gwiazdę na czubku choinki. Ciepły blask spłynął z jej gałęzi i rozjaśnił wigilijny stół.
Janek i babcia wrócili przez drzwi do jadalni u babci. W odświętnych swetrach zawiesili rodzinną gwiazdę na czubku choinki. Ciepły blask spłynął z jej gałęzi i rozjaśnił wigilijny stół.
Przy wigilijnym stole Janek przytulił babcię, a ona objęła go ramieniem. Za oknem Błyskotka poprawiała czerwone serduszko w swoim gnieździe. — Babciu, spójrz, serduszko migocze! — szepnął Janek, gdy blask gwiazdy padł na gniazdo.
Przy wigilijnym stole Janek przytulił babcię, a ona objęła go ramieniem. Za oknem Błyskotka poprawiała czerwone serduszko w swoim gnieździe. — Babciu, spójrz, serduszko migocze! — szepnął Janek, gdy blask gwiazdy padł na gniazdo.
O TEJ KSIĄŻCE
Janek i Wigilia u Babci
W wigilijnym domu babci ginie rodzinna gwiazda, bez której świąteczne przygotowania nie mogą się zakończyć. Towarzyszcie Jankowi w pełnej śniegu i serdecznych gestów wyprawie pokazującej, że miłość widać w małych rzeczach robionych dla kogoś każdego dnia. Otwórzcie książkę i sprawdźcie, dokąd prowadzi tajemnicza złota nitka!
Booksi.es
Podgląd jest za darmo, płacisz dopiero wtedy, gdy zdecydujesz.
Stwórz taką dla swojego dzieckaZajrzyj też do innych książeczek
Zobacz wszystkie przykładyPrzeciągnij róg strony albo puknij z prawej lub z lewej
Przytrzymaj obrazek, a tekst zniknie. Puść, a wróci.
Spersonalizowane książeczki w kilka minut
Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Dowiedz się więcej