Booksi.es
Tryb czytania na telefonie. W wydrukowanej książce tekst nie zasłania ilustracji.
Booksi.es
TA KSIĄŻKA JEST MOJA
Nina
Czteroletnia Nina weszła pierwszy raz do poczekalni u dentysty, tuląc pluszowego króliczka. Usiadła blisko drzwi, a w jej brzuszku zatrzepotały delikatne motylki.
Liczyła uszy króliczka, żeby uspokoić motylki w brzuszku. Zza drzwi dobiegł cichy szum fotela, więc przycisnęła króliczka do siebie. — Trochę się niepokoję — przyznała Nina, gdy drzwi zaczęły się otwierać.
Liczyła uszy króliczka, żeby uspokoić motylki w brzuszku. Zza drzwi dobiegł cichy szum fotela, więc przycisnęła króliczka do siebie. — Trochę się niepokoję — przyznała Nina, gdy drzwi zaczęły się otwierać.
Pani doktor Ewa otworzyła drzwi i ciepłym głosem zaprosiła dziewczynkę. Dziewczynka weszła za nią do gabinetu, oglądając ciemny kok, okulary i jasnoniebieski fartuch. Dentystka uśmiechnęła się serdecznie i wskazała czekający fotel.
Pani doktor Ewa otworzyła drzwi i ciepłym głosem zaprosiła dziewczynkę. Dziewczynka weszła za nią do gabinetu, oglądając ciemny kok, okulary i jasnoniebieski fartuch. Dentystka uśmiechnęła się serdecznie i wskazała czekający fotel.
Nina wspięła się na fotel i posadziła króliczka przy sobie. Pani doktor zapowiedziała, że fotel ruszy w górę jak kosmiczna winda. — Jeszcze nie ruszajmy — poprosiła dziewczynka, ściskając podłokietniki obiema dłońmi.
Nina wspięła się na fotel i posadziła króliczka przy sobie. Pani doktor zapowiedziała, że fotel ruszy w górę jak kosmiczna winda. — Jeszcze nie ruszajmy — poprosiła dziewczynka, ściskając podłokietniki obiema dłońmi.
Dentystka nacisnęła przycisk, a fotel ruszył w górę jak kosmiczna winda. Zaskoczona dziewczynka ścisnęła króliczka i spojrzała na panią doktor. — Stop, proszę! — zawołała Nina, więc dentystka zatrzymała fotel w połowie drogi.
Dentystka nacisnęła przycisk, a fotel ruszył w górę jak kosmiczna winda. Zaskoczona dziewczynka ścisnęła króliczka i spojrzała na panią doktor. — Stop, proszę! — zawołała Nina, więc dentystka zatrzymała fotel w połowie drogi.
Uniesiona fotelem Nina wpłynęła w wyobraźni na jasną orbitę pełną blasku. Wyprostowała plecy jak kapitan wyprawy i posadziła króliczka jako pierwszego pasażera. — Polecimy dalej — oznajmiła dziewczynka, dając pani doktor znak do lotu.
Uniesiona fotelem Nina wpłynęła w wyobraźni na jasną orbitę pełną blasku. Wyprostowała plecy jak kapitan wyprawy i posadziła króliczka jako pierwszego pasażera. — Polecimy dalej — oznajmiła dziewczynka, dając pani doktor znak do lotu.
Na jasnej orbicie Nina otworzyła buzię szeroko jak dzielny lew. Pani doktor doliczyła do trzech, a ona parsknęła śmiechem. Dziewczynka zamknęła usta, przytuliła pasażera i szepnęła: — Spróbuję drugi raz z tobą.
Na jasnej orbicie Nina otworzyła buzię szeroko jak dzielny lew. Pani doktor doliczyła do trzech, a ona parsknęła śmiechem. Dziewczynka zamknęła usta, przytuliła pasażera i szepnęła: — Spróbuję drugi raz z tobą.
Fotel wrócił z wyobrażonej orbity na stanowisko badania zębów. Pani doktor przysunęła małe lusterko, a skupiona Nina otworzyła buzię. Wytrzymała do czterech, po czym zamknęła usta i spojrzała na króliczka.
Fotel wrócił z wyobrażonej orbity na stanowisko badania zębów. Pani doktor przysunęła małe lusterko, a skupiona Nina otworzyła buzię. Wytrzymała do czterech, po czym zamknęła usta i spojrzała na króliczka.
Nina ponownie otworzyła buzię jak lew i wytrzymała do pięciu. Pani doktor policzyła lusterkiem każdy ząbek, od pierwszego do ostatniego. — Wszystkie są zdrowe! — oznajmiła dentystka, a dziewczynka uśmiechnęła się.
Nina ponownie otworzyła buzię jak lew i wytrzymała do pięciu. Pani doktor policzyła lusterkiem każdy ząbek, od pierwszego do ostatniego. — Wszystkie są zdrowe! — oznajmiła dentystka, a dziewczynka uśmiechnęła się.
Pani doktor wręczyła Ninie naklejkę z uśmiechniętym ząbkiem za dzielną próbę. Mała kapitan uniosła swoją nagrodę wysoko i pokazała ją pluszowemu pasażerowi. — W domu zadbamy o ząbki! — zawołała, dotykając naklejką łapki króliczka.
Pani doktor wręczyła Ninie naklejkę z uśmiechniętym ząbkiem za dzielną próbę. Mała kapitan uniosła swoją nagrodę wysoko i pokazała ją pluszowemu pasażerowi. — W domu zadbamy o ząbki! — zawołała, dotykając naklejką łapki króliczka.
Po powrocie do domu Nina pomaszerowała z mamą do łazienki. Obie wyszczotkowały ząbki, a króliczek siedział z naklejką przy łapce. — Zaraz przeczytam ci książkę o kapitanie — powiedziała mama, wskazując pokój.
Po powrocie do domu Nina pomaszerowała z mamą do łazienki. Obie wyszczotkowały ząbki, a króliczek siedział z naklejką przy łapce. — Zaraz przeczytam ci książkę o kapitanie — powiedziała mama, wskazując pokój.
Wieczorem Nina przeszła w piżamie do pokoju, tuląc pluszowego króliczka. Mama czytała jej książkę o kapitanie, który dbał o każdy ząbek. Dziewczynka przytuliła pasażera i dotknęła jego łapką błyszczącej naklejki.
Wieczorem Nina przeszła w piżamie do pokoju, tuląc pluszowego króliczka. Mama czytała jej książkę o kapitanie, który dbał o każdy ząbek. Dziewczynka przytuliła pasażera i dotknęła jego łapką błyszczącej naklejki.
O TEJ KSIĄŻCE
Nina i fotel jak statek kosmiczny
Pierwsza wizyta u dentysty może wywołać w dziecięcym brzuszku całe stado motylków. Towarzyszcie Ninie, jej pluszowemu króliczkowi i serdecznej Pani Doktor podczas niezwykłej wyprawy kosmicznym fotelem. Ta ciepła opowieść oswaja badanie zębów poprzez zabawę, bliskość i dziecięcą wyobraźnię. Otwórzcie książkę i sprawdźcie, czy mała kapitan doleci aż do pięciu!
Booksi.es
Podgląd jest za darmo, płacisz dopiero wtedy, gdy zdecydujesz.
Stwórz taką dla swojego dzieckaZajrzyj też do innych książeczek
Zobacz wszystkie przykładyPrzeciągnij róg strony albo puknij z prawej lub z lewej
Przytrzymaj obrazek, a tekst zniknie. Puść, a wróci.
Spersonalizowane książeczki w kilka minut
Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie. Dowiedz się więcej